sobota, 12 czerwca 2010

Errare humanum est




.


.

Z teorii związku przyczynowo-skutkowego

POwalających odkryć w dziedzinie teorii związku przyczynowo skutkowego dokonał portal edukacyjny strony, na widok której Orły zawracają.

Po pierwsze primo - opozycyjna działalność Bronisława Marii hrabiego skutkowała koniecznością napisania pracy magisterskiej w terminie! Z tego wynika drugie primo. Mianowicie Bronisław Maria hrabia herbu Critical Error MUSIAŁ pracę napisać w 11 dni.

Normalny koszmar!




Plastyka w Czeciej RP

Komisja sejmowa Przyjazne Państwo rozstrzygnęła konkurs na plakat propagujący jej zadania. Zwyciężyła POniższa praca:


Następny plakat POchodzi z wystawy zorganizowanej przez Towarzystwo Przyjaciół Dzieci Członków KPP.







.

środa, 9 czerwca 2010

Oto przedwyborczy as Tuska!


Sądzę, że warto przypomnieć.

7 czerwca 2009 r. odbyły się wybory do Europarlamentu. Trzy tygodnie wcześniej Platforma Oszustów odniosła spektakularne sukcesy.







Jak żałosny był koniec akcji z Bardzo POważnym Inwestorem Kataru chyba pamiętamy.


.

wtorek, 8 czerwca 2010

Komorowski dziękowal Kiszczakowi za paszport

Izvinite, eto byla prosta aszybka :)


Nie Komorowski, a Bartoszewski. Czesław Kiszczak wspomina:

Wiele rzeczowych i szczerych (przynajmniej z mojej strony) rozmów przeprowadziłem z Władysławem Bartoszewskim znanym i cenionym w kraju i na świecie literatem. Bartoszewski był dla nas legendą: współzałożyciel "Żegoty", bardzo zasłużony dla sprawy ratowania Żydów, członek Komendy Głównej AK cieszył się ogromnym autorytetem. Nic więc dziwnego, że osobiście poleciłem zwolnić go z internowania bez żadnych warunków. Nasze rozmowy dotyczyły głownie (ale nie wyłącznie) stanu wojennego, jego przyczyn i skutków. Pojawiały się w nich także kwestie związane z funkcjonowaniem ZLP. Niestety, kontakt urwał się. Bartoszewski poprosił mnie o pomoc w otrzymaniu paszportu i wraz z żoną wyjechał. W liście - nadanym 21 czerwca 1983 roku w Berlinie Zachodnim dziękował mi za decyzję o wydaniu paszportów i rozszerzeniu ich ważności na wszystkie kraje świata. Mogli także w każdej chwili przekroczyć granice PRL. Niezwykle wysoko cenię sobie kilka długich spotkań z Andrzejem Szczypiorskim.

Na marginesie. Trzeba być wyjątkowo bezczelnym, żeby w taki opisywać spotkania z ubeckim kapusiem... Szczypiorskim.

.

sobota, 5 czerwca 2010

My stoimy tu... Michnik tam gdzie MSW

Zastanawialem się czy jest sens po raz kolejny przypominać, że bez palenia akt bezpieki (dzieki któremu pozostają bezkarni m. in. wspólnicymorderców ks. Jerzego) nie byłoby III RP. Zgoda na pozostawienie bez kary komunistycznych zbrodniarzy najwyższego szczebla stała spoiwem wiążącym prl i jego i amoralną mutację czecią rp.

Zamiast tego postanowiłem przypomnieć swoja notkę z Salonu24. Przytaczam ją w całości z uaktuaktualnionymi linkami i zmienionym tytułem (oryginalnego nie pamietam.). Może to też być kolejny wybór źródeł do pozycji Z dziejów honoru w Polsce cz. 2.

O żalu za grzechy

Jednym ze stałych motywów Michnikowego pisania jest nagonka środowisk narodowych na prezydenta Gabriela Narutowicza.
Czasem pada przy tym nazwisko prof. Stanisława Strońskiego który był napisał artykuł pod tytułem Usunąć tę zawadę Rzecz dotyczyła oczywiście prezydenta Narutowicza i była początkiem antyprezydenckiej kampanii.
Po latach prof. Stroński odnosząc się w rozmowie z Gustawem Herlingiem Grudzińskim do tych wydarzeń stwierdził Ten grzech nie będzie mi odpuszczony nawet na Sądzie Ostatecznym.

niedziela, 30 maja 2010

Notka zastępcza czyli "Wajdale". Odcinek 1 - Szalik.

Było o czym pisać. Po pierwszej części wywiadu Jarosława Kaczyńskiego napisałem ? Po drugiej ? Przy trzeciej ? Po wywiadzie dla Rzepy ? Gdy przeczytałem komentarz Pawła Poncyliusza o tym, że sytuacja się zmieniła, aż wyjrzałem przez okno. Zacząłem sobie czytać, ostatnie numery Arcanów. Polecam.

O! Za Igora On the Other Hand Janke decyzję podjęła kobieta. To trochę obciach, że baba zrzuca z trzepaka. Jak się siedzi tyle lat na siedzieć trzepaku można sobie odgnieść co nieco. Choć, on the other hand, trzaska koszula, tu z Czerskiej kula, po Wanat blizna.

Obraz rozkładającego się suwerenności państwa jest na tyle nieestetyczny, że trudno opisać go słowami. Trzeba mieć stalowe nerwy, żeby nie bluznąć. Odechciało mi się pisać.

Z musu zacząłem bawić się zdjęciami. Tak naprawdę nie lubię fotografii cyfrowej. Kłamie, bez przerwy oszukuje. Musiałem zacząć uczyć pracować z warstwami (kiepsko mi idzie). Produktem ubocznym jest poniższy filmik. Jeżeli kogoś interesuje zapraszam.



Jaki stary taki głupi. Piszę, rzecz jasna, pro domo sua.


.

sobota, 15 maja 2010

"Marsz Gwardii Ludowej" reloaded

Marsz na Chór Starocerkiewny im. 9 maja, przy Honorowym Komitecie poparcia Bronisława Komorowskiego.

My zuchy z WSI,
My chwaty z WSW,
Za głód, za krew,
za lata łez
Wpieriod kak GRU!

Szkło Kontaktowe włóż,
Wsłuchaj się w TokFM.
Zatkniemy wnet,
Stokrotki kwiat
Na gruzach IPN.

Naprzód lodziarnio, marsz!
Znów będzie pełny trzos,
Nie straszna nam
Porażka gdyż,
Z nami lemingów głos.

Więc na Belweder marsz,
Dorżnąć watahę czas.
Wzorem nam jest
Bronisław wódz,
On poprowadzi nas.


.

czwartek, 13 maja 2010

niedziela, 9 maja 2010

Im też zapalcie dzisiaj znicze!

Zmarli 9 maja 1794 r.

Józef Ankwicz
Józef Kossakowski
Piotr Ożarowski

Józef Zabiełło


Jan Piotr Norblin de la Gourdaine, "Wieszanie zdrajców na Rynku Starego Miasta"


Post powiązany: "Z dziejów honoru w Polsce" cz. II - źródła, czyli dług honorowy


.

piątek, 7 maja 2010

Grupa Inicjatywna Herbeitrieben vor dem Vertreiben "Chwała zwyciężonym"

Drugą wojnę światową wywołali beznarodowi wyznawcy nazizmu i stalinizmu. Także oni są odpowiedzialny za jej ofiary. O tym powinni wiedzieć także nacjonaliści z Polski - stwierdził politolog germanista Roman Hodo von Jungingen, profesor Wyższej Szkoły Manipulacji w Litzmannstadt.

Niedawna inicjatywa Grupy 9 Maja szowinistycznie objęła tylko żołnierzy Armii Czerwonej i NKWD. Nie sposób zapomnieć, iż do agresorów należeli również żołnierze Wehrmachtu oraz Waffen SS. Pamięć należy okazać zwłaszcza tym ostatnim. Nie tylko dlatego, że w skład formacji wchodzili obywatele wielu narodów, ale z uwagi jej na elitarny charakter. W szeregach Waffen SS służyły elity narodów, w tym późniejszy laureat Nagrody Nobla Günther Grass. Nie mamy żadnej pewności, czy wśród poległych nie ma przyszłych noblistów, filozofów, poetów muzyków. Przekreślanie ich, nieopłacalnej jak się okazało, ofiary jest czynem niegodnym europejskiego humanisty. Z tych powodów powołaliśmy Grupę Inicjatywną Herbeitrieben vor dem Vertreiben  [Przypędzeni przed Wypędzeniem] "Chwała zwyciężonym". Wzywamy do zapalenia 8 maja zniczy wszędzie tam gdzie polegli lub są pochowani żołnierze III Trzeciej Rzeszy. 8 maja 1945 miłujące pokój Oberkommando der Wehrmacht postanowiło zakończyć niepotrzebny rozlew krwi żołnierzy wszystkich armii.

Pragnąc nadać akcji Herbeitrieben vor dem Vertreiben "Chwała zwyciężonym" charakter nie tylko efemeryczny, Grupa Inicjatywna postanowiła zgłosić postulat usunięcia Kolumny Zygmunta króla symbolizującego nacjonalistyczne,  mocarstwowe i imperialne inklinacje polskiej polityki i zastąpienie jej wspólnym dla miłujących pokój narodów niemieckiego, rosyjskiego i polskiego symbolem Orła. Nigdy więcej historia nie powinna dzielić narodów.


Projekt artystów plastyków, sympatyków Grupy Inicjatywnej

Przedstawiciel Grupy Inicjatywnej Herbeitrieben vor dem Vertreiben "Chwała zwyciężonym" oświadczył, że planuje ona podjąć rozmowy z Grupą 9 maja celem uzgodnienia jednej najbardziej właściwej daty. GI ma zamiar zaproponować by wspólne obchody odbywały się pierwszego maja. Prazdnik Pierwowo Maja jest nie tylko uroczyście obchodzony przez najbardziej postepowe i patriotyczne siły w Polsce i Rosji ale był też świętem narodowym Trzeciej Rzeszy (Nationalfeiertag - "Tag der nationalen Arbeit"). Z nieoficjalnych doniesień wynika, że do pierwszego spotkania obu organizacji mogłoby dojść w Brześciu w kawiarence "Drużba", na skrzyżowaniu Mołotowa i Ribbentropa.

Grupa Inicjatywna Herbeitrieben vor dem Vertreiben podaje, że jej działania dotychczas poparli:
  • Helena Ancerewicz
  • Oskar Brochwicz vel Oskar von Brauchitsch
  • Józef Andrzej Burdecki
  • Aldona Cukier - Zuker
  • Urynia Dobiński
  • Joanna Kaczorowska - Waginowicz
  • Bronisław Kalkstein
  • Jerzy Kapp vel Kapuściński
  • Marie Kaszubowski
  • Mieczysław Katarzyński
  • Maciej Kosmowski
  • Józef Krzeptowski
  • Barbara Lange
  • Rebeka Lejkin
  • Anzelmina Anton von Pilarski
  • Halina Rapacka
  • Michał von Rundstedt
  • Bogusława Gottlieb Sambor
  • Stefan Schulz
  • Grzegorz Seifter
  • Eurydyka Skiwska
  • Andrzej Sym
  • Henryk Szatkowski
  • Sławomir Szeryński - Szenkman
  • Bolesław Świerczewski
  • Czesław Wieder
  • Eugeniusz Wierzbica
  • Mieczysław Żółty
  • Adam Żurawin
Przydatne linki (inspiracja):
9 Maja
Bardzo mądry profesor


.

czwartek, 6 maja 2010

Tusk ściemnia. Konwencja chicagowska dla niezaawansowanych

Oglądając dzisiejszą (jak i poprzednią) konferencję Tuska załamywałem ręce nad poziomem osób zadających pytania nazywających się dziennikarzami. To tyle wrażeń z konferencji premiera ściemniacza.

O konwencji chicagowskiej wspominałem w poście z 20 kwietnia (Gdzie oni są, czyli G. nie Państwo Polskie) Zalecałem jej lekturę jako przykład rozwiązań jakie obowiązują w wypadkach z udziałem samolotów cywilnych. Jednocześnie pisałem, że nie ma ona mocy obowiązującej w przypadku samolotów wojskowych.

Wobec tego, na jakiej zasadzie, Tusk powołuje się na zapisy konwencji i załącznika nr 13? Oczywiście jest możliwe by przyjąć jej postanowienia za wiążące dla Polski i Federacji Rosyjskiej w przypadku badania przyczyn wiadomej katastrofy rządowego samolotu TU154M. Jest tylko jedno ale.

Jeżeli Tusk kiedykolwiek powołuje się na jej postanowienia należy jego słowa rozumieć w ten sposób, że nie konwencja tak stanowi, tylko polski rząd w porozumieniu z rosyjskim tak ułożyli swoje prawa i obowiązki ALE przymusu nie było.

 Posłużę się prostym przykładem. Załóżmy że buduję dom. Chcę podpisać z wykonawcą robót (który jest narzucony) budowlanych umowę. Treści umowy z konkretnym wykonawcą nikt mi nie narzuca. Mogę tworzyć umowę samemu. Mogę kupić "Wzory umów o roboty budowlane", mogę wreszcie poprosić mieszkającego obok sąsiada, który podpisał umowę i nawet dom mu wybudowano, o pokazanie mi konkretnej umowy. Nie warto wymyślać prochu. Nie ma jednak żadnego przymusu bym korzystając z umowy jaką zawarł sąsiad powielał wszystkie rozwiązania. Nie muszę zastosować nie tylko takiej samej ceny, ale inaczej mogę ustalić terminy płatności, zasady odbioru robót, podstawę wyliczenia ceny za usługę. Mogę ułożyć jej treść w ten sposób by jak najpełniej odpowiadała moim potrzebom. Nie mogę później tłumaczyć wściekłej rodzinie, że taką umowę miał sąsiad to i ja taką podpisałem. Jeżeli był "mus" to umawiam się, że na najbliższe dni obowiązuje umowa sąsiada lecz siadam i negocjuję poszczególne punkty tak aby były korzystne dla mnie. Tym bardziej, że gdański piłkarzyk sam stwierdził (choć raz słusznie), że smoleńska katastrofa nie ma precedensu w historii. Skoro tak, wszystkie konkretne rozwiązania należy dopasować do precedensowego charakteru katastrofy a nie posługiwać się bezmyślnie wzorem wzajemnych praw i obowiązków jakim jest konwencja chicagowska z załącznikami.

Ciekawi mnie przy okazji jak jest sformułowana umowa pomiędzy Polską i Federacją Rosyjską. Mam nadzieję (niewielką co prawda), że o implementacji postanowień konwencji chicagowskiej nie porozumiano się na krzywy ryj i jest na to jakiś kwit. Ciekawe jakiej treści jest porozumienia obu rządów w zakresie odpowiedniego stosowania konwencji chicagowskiej. Futbolista powinien ujawnić jego pełną treść. treść. Mam nadzieję, że umowa nie posiada tajnych załączników. Trzeba apelować do tzw. rządu o ujawnienie treści porozumienia z Federacją Rosyjską dotyczącego przepisów jakie oba kraje uznały za obowiązujące przy badaniu przyczyn katastrofy z 10 kwietnia.

 Jeżeli rzeczywiście ma być jawnie

Pokaż Tusku umowę z Putinem!

środa, 5 maja 2010

Towarzysze z TPPR do łopat, życia wam nie starczy

Problem cmentarzy żołnierzy Krasnoj Armii naprawdę istnieje.

4 mln żołnierzy Armii Radzieckiej poległych w wojnie nigdy nie zostało pochowanych

Ten 50-letni cieśla szuka poległych w bitwie pod Kremionkami od kilku dekad. (...) Pod Moskwą ginęły całe dywizje.
(...)
W wielu miejscach polegli zostali tam, gdzie zginęli. - Zgnili na ziemi, do dziś wszędzie pod ściółką można znaleźć ludzkie szczątki - mówi Skworcow. - Kiedy jeszcze jako chłopak chodziłem do lasu, żal mi się zrobiło tych żołnierzy. Nam przecież powtarzali w szkole hasło "Niczego i nikogo nie zapomnimy ". A oni tak, na ziemi, bez mogił. Pierwszego człowieka pochowałem, kiedy jeszcze nie miałem dziesięciu lat.
(...)
- To wstyd i hańba - przyznaje historyk Jurij Afanasjew. - Ale to nie tylko wynik niedbałości czy lekceważenia jednostki ludzkiej. Stalin celowo pozostawił niepochowane setki tysięcy poległych pod Moskwą, Nowgorodem Wielkim, Sankt Petersburgiem czy Smoleńskiem. Starał się ukryć prawdziwą cenę, jaką zapłacił nasz naród za to zwycięstwo.
(...)
Pamiat przez 17 lat odnalazła i pochowała 4 tys. żołnierzy Armii Czerwonej. Ale w okolicy Kremionek w grudniu 1941 r. zginęło 10 tys. Rosjan, trzeba więc jeszcze odszukać szczątki 6 tys. żołnierzy - całą dywizję.
(...)
Minister obrony Rosji Siergiej Iwanow w wywiadzie dla "Rossijskiej Gaziety" przyznał, że do dziś nie pochowano "nieco mniej niż 4 mln" żołnierzy Armii Czerwonej zabitych w czasie Wielkiej Wojny Ojczyźnianej.(...)

Źródło: http://wyborcza.pl/1,75515,2696065.html

Zatem do roboty, albo jak mawiał pułkownik Putin, jeśli już musicie, pouczajcie własne żony kapuśniak gotować.

Jak sięgam pamięcią "problem" cmentarzy żołnierzy radzieckich był przedmiotem uwagi sowieckiej ambasady w chwilach dla Polski szczególnych i zawsze stali za tym nieznani sprawcy. Tym razem ambasadora Riepnina usłużnie wyręczył Zarząd Krajowy TPPR. Zaś Terenowe Koło TPPR przy Salonie24 prosi o wybaczenie za działalność "nieznanych" sprawców.

Ciekawostka z całkiem nieodległej przeszłości
Intelektualiści bez Granic, czyli sławni ludzie przeciw autorytaryzmowi. Najciekawsze jest to, że sprawa nie idzie o Kaczoland i prześladowanego w nim Andrzeja Wajdę.

Tych, którzy nie czytali zapraszam przy okazji do lektury myśli nowoczesnego Polaka o Rosji.


.

Spasiba, bolszoje spasiba, czyli dwie ojczyzny, dwa patriotyzmy

(Poetycki dwugłos na cztery wiersze)

Спасибо
*

Gdy narod warszawski sie porwal do boju,
Gdy z bronia powstali cywile -
Gdzie ty byles wtedy, sowiecki gieroju?
Za Wisla, opodal, o mile.

O, czesc wam, radzieccy kamraci!
O, czesc, towarzysze przytomni!
Za pomoc w Powstaniu niech Bog wam zaplaci
A Polska wam jej nie zapomni.

Gdy ponad Warszawa swiecily sie luny
Powstanczej, szalenczej batalii,
Za Wisla czekali soldaci komuny,
Az ogien sie do cna wypali.

O, cześć, sojuszniku łaskawy!
O, cześć wam, radzieccy kamraci!
Za pomoc dla ludu walczącej Warszawy,
Niech Bóg wam stokrotnie zapłaci!

Gdy trupem padały kobiety i dzieci
U miejskich barykad i szańców,
Za Wisła spokojnie czekali sowieci,
Aż Hitler dobije powstańców.

O, czesc wam, o czesc, w samej rzeczy!
O, czesc wam, o czesc, demokraci!
Za pomoc w Powstaniu, za pospiech w odsieczy,
Niech Bog wam stokrotnie zaplaci!

Ten sam Rokossowski, nasz  wódz-falsyfikat,
Widokiem się nie mógł nacieszyć
I mruczał: Dopóki strzelają z barykad -
Nu, nima do czego się spieszyć.

O, cześć ci marszałku zwycięski!
Za odsiecz ginących twych braci,
Za pomoc Warszawie w tej dobie jej klęski,
Niech Bog ci stokrotnie zaplaci!

A Bierut w Lublinie, a Bierut sobaka,
Rozkazy już zaczął powielać:
Każdego Paljaka, kto tylko był w AK
Od razu na miejscu rozstrzelać!

O, cześć wam, moskiewskie bieruty!
O, cześć wam, ludowi kamraci!
Niech Bóg wam stuleciem straszliwej pokuty
Za zdradę Warszawy zapłaci!

A dzisiaj, ta ciżba moskiewskich zaprzańców,
A dzisiaj, te same psubraty
Z butami się pchają na groby powstańców
I wieńce im niosą i kwiaty -

Dziś oni te groby chcą wziąć w swa arendę
I ukraść im honor tej chwili
I zwołać umarłych pod swoja komendę,
Gdy żywych już sami dobili.

Ach, precz stad radzieccy kamraci!
Ach, precz stad, zdradzieccy psubraci!

Czekaliście wtedy, i dziś poczekajcie.
Nie bójcie sie. Bóg wam zapłaci.
1954


Большое спасибо **

Za dywizję wołyńską, nie kwiaty i wianki -
Szubienica w Lublinie. Ojczyste Majdanki.

Za sygnał na północy, bój pod Nowogródkiem -
Długi urlop w więzieniu. Długi i ze skutkiem.

Za bój o naszą Rossę, Ostrą Bramę, Wilno -
Sucha gałąź lub zsyłka na rozpacz bezsilną.

Za dnie i noce śmierci, za lata udręki -
Taniec w kółko: raz w oczy a drugi raz w szczęki.

Za wsie spalone, bitwy, gdzie chłopska szła czeladź -
List gończy, tropicielski: dopaść i rozstrzelać!

Za mosty wysadzone z ręki robotniczej -
Węszyć gdzie kto się ukrył, psy spuścić ze smyczy.

Za wyroki na katów, za celny strzał Krysta -
Jeden wyrok: do tiurmy. Dla wszystkich. Do czysta!.

Za Warszawę, Warszawę, powstańcze zachcianki -
Specjalny odział śledczy: "przyłożyć do ścianki".

Zwinąć chorągiew z masztu. Krepą jest zasnuta -
Za dywizję Rataja, Okrzei, Traugutta.

Pociąć sztandar w kawałki. Rozdać wśród żołnierzy
Na drogę niech wezmą. Na sercu niech leży.
8 II 1945


  * Marian Hemar ROCZNICA, NOWA PIEŚŃ NA ZNANA NUTĘ
** Kazimierz Wierzyński - NA ROZWIĄZANIE ARMII KRAJOWEJ



niedziela, 2 maja 2010

Wariograf w ryby siną farbą dziargane

 Właściwie pełny tytuł powinien brzmieć Z cyklu Onet poleca: "Wariograf w ryby, siną farbą dziargane"




Kolejny geniusz nie wytrzymał parcia i się odezwał. Czy Olbrychski to drugi po Tusku Polak, którego Bóg dotknął geniuszem czy dotykał go tylko drugi po Bogu - Andrzej Wajda, nie ma specjalnego znaczenia.

Pełniejsza diagnoza Azji Tuhajbejowicza brzmi tak:
Miedwiediew przyjechał, nie licząc się z ryzykiem. Putin był w Katyniu i Smoleńsku. Patrzyłem na to z zapartym tchem. Właściwie się poderwałem i wziąłem okulary, żeby przyjrzeć się, jak wyglądają ich twarze. Jestem aktorem, więc momentalnie wychwytuję czyjeś kłamstwo i zapewniam panią, że Putin nie grał, chociaż wyćwiczony kagiebista umie wszystkie uczucia doskonale zagrać albo trzymać je na wodzy, jeśli trzeba. To przecież trenują w tych świetnych szkołach dyplomacji. Widziałem go z bliska i słyszałem drżenie w jego głosie, gdy mówił do Tuska jeszcze w Katyniu, a już w Smoleńsku nie udawał niczego. To był szok, również dla wspaniale wyćwiczonego pułkownika KGB i wybitnego polityka.
Niech się tylko o tym dowie CIA, Mossad czy chiński wywiad. Pacjent ma portfel zleceń do końca świata albo jego. Powinien tylko swój wzrok i mózg przetwarzający impulsy dochodzące z oczu ubezpieczyć na kwotę będącą co sumą budżetową Chin i USA. Będzie miał siłę wrogów. Wszystkie Ośrodki Badań i Analiz nie tylko Rosji czy wschodnich ale zachodnich, północnych i południowych mogą się pakować a analitycy na bruczek. Wariograf z ludzkim DNA, który z racji wykonywanego zawodu potrafi zagrać bezdomnego z Londynu, barrakudę i matkę Teresę może uczestniczyć praktycznie w każdych negocjacjach politycznych. Jeżeli przyjąć, że umiejętności obejmują skanowanie pokerowych twarzy biznesmenów, oczami duszy mojej widzę, widzę... największy Skarb Narodowy i Prawdę Objawioną.

Jakby tego było mało, pajac dorzucił postulat, by Saakaszwili przeprosił za Stalina i Berię , bo... Gruzini. Czyli: za Hitlera Austriacy, za Dzierżyńskiego Polacy, a za Bermana i Różańskiego... wiem wiem, też Polacy!

Co za bezgraniczna głupota. Aż chce się zawołać - Boże, Ty Widzisz i nie grzmisz?! Nie zapytam, domyślam się odpowiedzi. Nie zawracaj mi... głowy chłopie, to tylko aktor.

-------------------
W następnym odcinku moje stanowcze nie teoriom spiskowym, czyli jak się Igor Janke zaplątał we własne sznurowadła.


.

piątek, 30 kwietnia 2010

Pamiętajmy o Kazimierzu Pużaku!

Dokładnie dziś, 30 kwietnia, mija sześćdziesiąta rocznica śmierci prawdziwego herosa Kazimierz Pużaka. Zmarł zamęczony w stalinowskim więzieniu. Gdy na dziedziniec więzienia wynoszono trumnę z jego ciałem, więźniom nie wolno było stać przy oknach. Stanęli pod ścianami... na baczność.

Jego życiorys, okoliczności śmierci i prześladowanie po śmierci przedstawiałem na kilku portalach.

Tylko w kilku miastach patronuje ulicom. W wyszukiwarce nie znalazłem ani jednej szkoły jego imienia. Czy dlatego, że procesie przed prlowskim sądem powiedział tylko dwa zdania?

Jestem rzymskim katolikiem narodowości polskiej. Więcej nic nie mam panom do powiedzenia.

Dla człowieka stojącego nad grobem jak ja, byłoby śmiesznym i patologicznym zjawiskiem odwoływać cokolwiek ze swego życia.
Więcej się nie odezwał.

Nie wolno milczeć, trzeba pamiętać i przypominać. Mój post: PAMIĘTAJMY O KAZIMIERZU PUŻAKU! (wystarczy kliknąć)

.

Breaking news(week)! Premier potwierdza: to był zamach!





.

czwartek, 29 kwietnia 2010

Jerzy Miller na czele Komisji niezgodnie z ustawą?

Moim zdaniem tak.

Przepraszam, że hasłowo ale mam jeszcze inne równoległe zajęcie.

Wydane 27 kwietnia 2010 r. rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej zmieniające rozporządzenie w sprawie organizacji oraz zasad funkcjonowania Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego [dalej KBWLLP] wydaje się wkraczać w materię jednoznacznie określoną ustawą z dnia z dnia 3 lipca 2002 r. Prawo lotnicze (t.j. Dz. U. z 2006 r. Nr 100, poz 696 z późn. zm.). Link - plik doc

Art. 140 ust. 1 ww. ustawy stanowi:
Badanie wypadków i poważnych incydentów lotniczych w lotnictwie państwowym prowadzi Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego powoływana przez Ministra Obrony Narodowej w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw wewnętrznych. Inne incydenty lotnicze, o ile ta Komisja nie zdecyduje o podjęciu ich badania, podlegają badaniu przez użytkownika statku powietrznego pod nadzorem tej Komisji.

Tego przepisu nie można zmienić rozporządzeniem wydanym na postawie art. 140 ust. 4 ww ustawy, który daje delegację Ministrowi Obrony Narodowej, który w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw wewnętrznych określa, w drodze rozporządzenia organizację oraz szczegółowe zasady funkcjonowania Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, liczbę jej członków, ich kwalifikacje oraz tryb powoływania i odwoływania, a także szczegółowe zasady wynagradzania ekspertów, biorąc pod uwagę specyfikę i uciążliwość ich pracy.

Delegacja nie upoważnia i nie może upoważniać do zmiany przepisu ustawy jednoznacznie określającego kto powołuje przewodniczącego KBWLLP. Czyni to Minister ON w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw wewnętrznych.

Tymczasem w rozporządzeniu ministra ON z dnia 27 kwietnia 2010 r. w zmieniającym rozporządzenie w sprawie organizacji oraz zasad funkcjonowania Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego dodano § 2a w brzmieniu: "W przypadku badania przez Komisję wypadku lub poważnego incydentu lotniczego zaistniałego z udziałem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Marszałka Sejmu, Marszałka Senatu lub Prezesa Rady Ministrów, a także w innej szczególnej sytuacji, powołanie przewodniczącego i członków Komisji, o których mowa w ust. 2, następuje w uzgodnieniu z Prezesem Rady Ministrów."

Zatem, moim zdaniem, wykroczono poza delegację ustawową z ust. 4. dokonując faktycznej zmiany treści art. 140 ust. 1 ustawy prawo lotnicze. Zapis rozporządzenia, rozdzielający podmioty właściwe do powołania przewodniczącego  KKBWLLP w zależności od osób uczestniczących w wypadku (incydencie) lotniczym powinien znaleźć się w ustawie, nie w rozporządzeniu.

W skrócie: Edmunda Klicha mógł odwołać tylko Bogdan Klich w porozumieniu z Jerzym Millerem. Nie mógł Bogdan Klich powołać Jerzego Millera, ani w porozumieniu Tuskiem ani z... Jerzym Millerem. Reszta rozporządzenia też do kosza.

Rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej z dnia 26 maja 2004 r. przed zmianą: Dz.U. nr 138, poz. 1464. Link plik pdf.
Rozporządzenie zmieniające z 27 kwietnia 2010 r: Dz. U. nr 69, poz 442. Link

To i tak pikuś w porównaniu z tym, że marszałek Komorowski "obwołał" się pełniącym obowiązki prezydenta RP w chwili, kiedy nie znaleziono nawet ciała prezydenta Kaczyńskiego (chronologia na podstawie doniesień medialnych).

Wrażenia z konferencji prasowej premiera Putina

W Warszawie premier Putin za pośrednictwem swojego rzecznika prasowego Donalda Tuska przedstawił informacje dotyczące przebiegu śledztwa dotyczącego katastrofy lotniczej w Smoleńsku, oraz odpowiadał na pytania dziennikarzy. Śledztwo jest prowadzone dwutorowo, w Moskwie i Guberni Polskiej. Z przekazanych informacji wynika, że wsio w pariadkie. Towarzysze rosyjscy przekazali towarzyszom polskim telefon prezydenta, umyty osuszony i doładowany - 60 minut rozmowy z zamianą na 160 SMSów. Heya! Baterie od zwróconych laptopów też zostały naładowane lub wymienione na nowe. Spasiba! Wszystko zostało należycie zabezpieczone na miejscu. Grażdanin, który na doskonale zabezpieczonym terenie znalazł godło z rozbitego samolotu obiecał, że odda je do ambasady. Negocjacje trwają.

Celem zapewnienia prawidłowego toku prac Państwowej Komisji Wypadków Lotniczych będzie nią kierował cywil, minister spraw wewnętrznych i administracji, Jerzy Miller.

Jutro zostanie powołana komisja do spraw zbadania kwestii należytego wywiązania się z ustawowych obowiązków Biura Ochrony Rządu, podległego ministrowi Millerowi. Celem zapewnienia bezstronności na jej czele stanie cywil, minister obrony narodowej Bogdan Klich.

Jak już wspominałem teza, że do katastrofy doszło zgodnie z procedurami MON oraz BOR zadaje się potwierdzać z każdym dniem i wywiadem Aureloa nad rządem, AKA, Parasol nad nierządem.


Mit trzynastego załącznika - trochę ciężej. Jego przyjęcie jako dwustronnie obowiązującej umowy in extenso (jest na to jakaś bumaga?) było tylko dobrowolnym zgodnym oświadczeniem woli obu stron. Można było treść załącznika jak i samej konwencji kształtować dowolnie. Nie było żadnego obowiązku implementacji wszystkich zapisów w takim kształcie, w jakim obowiązują w lotnictwie cywilnym. Tak naprawdę był to tylko wzór do odpowiedniego wykorzystania, nie tylko przez towarzyszy rosyjskich. Kolejny raz powołam się na bezprecedensowy charakter katastrofy oraz  obraz wymiaru sprawiedliwości i putinowskiego państwa, który wyłania się z artykułów czerskich moralistów. Cytaty zebrał i opatrzył komentarzem Marek Magierowski - Wątki antyrosyjskie i teorie spiskowe w „GW”


Varia(ctwo)
Przypadkowo usłyszałem dziś tenora Olechowskiego. Ciekawe kiedy jego relacje z Gromosławem Czempińskim ewoluowały z poziomu "Must" - tow. pułkownik, na poziom Jędrek - Gromek.

Włodzimierz Cimoszewicz w odwecie za podłą prowokację pułkowników cywilnych, postanowił poprzeć Bronisława reprezentanta pułkowników wojskowych.

Uff.


.

środa, 28 kwietnia 2010

Zafajdańcy i dwa zestawy pytań

 Uczestnicy Wielkiej Gry mieli do wyboru dwa zestawy pytań.


Pierwszy zestaw pytań i zafajdańcy
Wczoraj przeczytałem tłumaczenie wywiadu z Andrzejem Wajdą jaki ukazał się w  dziennika Le Monde przed czterema dniami (Autor Piotr Smolar). Wywiad ten, jeszcze we wtorek, był na portalu Onet.pl anonsowany zajawką:




Dzisiaj wywiad Wajdy z Le Monde zniknął z portalu i nie ma go nawet w archiwum magazynu Onet poleca.


Nic dziwnego. Na łamach  lewicowego Le Monde św. Andrzej spuścił spodnie, wypiął się na Polskę i sfajdał.

Pytanie Lecha Wałęsy:
Jeśli PiS wystawi Jarosława Kaczyńskiego jako swojego kandydata na prezydenta, czy będzie to dobre rozwiązanie?
- Najgorsze z możliwych.
- Dlaczego?
- Dlatego, że będą wyjaśnienia, będą pytania o bilingi i o to, kiedy były te rozmowy telefoniczne z samolotem.


Pytanie Leszka Millera.
O czym rozmawiał Lech Kaczyński ze swoim bratem przez telefon satelitarny na 20 minut przed lądowaniem? Dlaczego piloci lądowali wbrew sugestiom wieży? Kiedy poznamy zapisy z czarnej skrzynki? Dlaczego ten moment z dnia na dzień się oddala? - pyta.


Pytanie Joanny Stanisławskiej:

Czy, ci którym do tej pory było wszystko jedno dali się nabrać na smutne oczy Jarosława Kaczyńskiego?

poniedziałek, 26 kwietnia 2010

Varia(ctwo)

Tupolew Tu-154M
numer seryjny: 90A-837
numer boczny: 101
jednostka wojskowa: 36 Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego
data produkcji: 29.06.1990
data dostawy: 12.07.1990
eksploatowany tylko w 36 splt
wycofany: 10.04.2010


Tupolew Tu-154M
numer seryjny: 90A-862
numer boczny 102
jednostka wojskowa: 36 Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego
data produkcji: 29.06.1990
data dostawy: 25.12.1990
odkupiony od PLL LOT gdzie latał jako SP-LCO
w remoncie
Informacje ze stron Militarypedia oraz Gdzie zaczyna się wojsko…

PLL LOT
Od 1986 przewoźnik kupił 14 maszyn typu TU-154M. Ostania została wycofana z użytku siedemnaście lat temu, w 1993 r.

Ogółem, wyprodukowano od 926 do 1 015 egzemplarzy TU-154 (w zależności od źródeł).

66 katastrof z udziałem TU-154:
19 lutego 1973, ?? marca 1973, 07 maja 1973, 10 lipca 1974, 30 września 1975, 01 czerwca 1976, ?? ??? 1976, 02 grudnia 1977, 23 marca 1978, 19 maja 1978, 01 marca 1980, 07 lipca 1980, 07 sierpnia 1980, 08 października 1980, 13 czerwca 1981, 21 października 1981, 16 listopada 1981, 11 października 1984, 23 grudnia 1984, 10 lipca 1985, 21 maja 1986, 18 stycznia 1988, 08 marca 1988, 24 września 1988, 13 stycznia 1989, 09 lutego 1989, 17 listopada 1990, 20 listopada 1990, 23 maja 1991, 14 września 1991, 05 czerwca 1992, ?? czerwca 1992, ?? czerwca 1992, 20 lipca 1992, 01 sierpnia 1992, 05 września 1992, 13 października 1992, 05 grudnia 1992, 09 stycznia 1993, 08 lutego 1993, 22 września 1993, 23 września 1993, 25 grudnia 1993, 03 stycznia 1994, 06 czerwca 1994, 30 listopada 1994, 21 stycznia 1995, 07 grudnia 1995, 29 sierpnia 1996, 13 września 1997, 15 grudnia 1997, 29 sierpnia 1998, 24 lutego 1999, 04 lipca 2000, 04 lipca 2001, 04 października 2001, 12 lutego 2002, 20 lutego 2002, 01 lipca 2002, 24 sierpnia 2004, 22 sierpnia 2006, 01 września 2006, 30 czerwca 2008, 15 lipca 2009, 24 stycznia 2010, 10 kwietnia 2010.
Zginęło w nich łącznie 2996 osób.
Dane ze strony ASN Aviation Safety Database

Tygodnik "Polityka" z 10 września 2007 r.

Z artykułu:
{...) flota ta istnieje tylko na papierze, ponieważ jeden z Tu-154M jest w tej chwili remontowany w zakładach na podmoskiewskim lotnisku Wnukowo i nie wiadomo, kiedy zostanie przywrócony do eksploatacji, a remont Jaka-40 rozpocznie się już wkrótce. Tak więc polskim VIP-om (do których zalicza się prezydenta, premiera oraz marszałków Sejmu i Senatu) pozostał do dyspozycji tylko jeden Tu-154M, co oznacza, że gdyby dwóch z nich chciało wybrać się wspólnie za granicę, rząd musiałby wypożyczyć dodatkowy samolot, ponieważ przepisy zabraniają wspólnych podróży najważniejszych osób w państwie na pokładzie tego samego statku powietrznego.
(...)
Wiadomo, że nowe samoloty trzeba kupić i to jak najprędzej, aby nie doszło do katastrofy. (...) 19 czerwca br. [2007] minister obrony narodowej Aleksander Szczygło poinformował rząd o sposobach pozyskania nowych samolotów do przewożenia najważniejszych osób w państwie. Na początek powołano Pełnomocnika MON ds. Leasingu i Zakupu Samolotów VIP, którym został podsekretarz stanu w MON Jacek Kotas.

Kontrolerzy lotu ze Smoleńska podobno sugerowali inne lotniska, w Moskwie lub Mińsku. W planie zabezpieczenia wizyty powinny być przygotowane zapasowe lotniska. To zadanie BORu. Jak rozumiem lotniska w Moskwie, Mińsku czy Witebsku zostały sprawdzone przez BOR w przededniu wizyty. Może to właśnie BOR, sprawdzając dzień wcześniej lotnisko, zajumał żarówki na Siewiernoje, może nie? W końcu sugerowanie Rosjanom, że na ich lotnisku może być coś nie tak, byłoby niezręcznością, a i nocny stróż mógłby psem poszczuć.

Szef BOR-u gen. szofer Marian Janicki twierdzi: nie mam sobie nic do zarzucenia. Albo nie ma honoru, albo katastrofa poszła zgodnie z planem.

Odbyły się wreszcie pierwsze konferencje prasowe. Prowadzone prawie szeptem. Dobry minister przyznał renty "specjalne". Ciekawe, czy jak dojdzie do procesów cywilnych pełnomocnik skarbu państwa nie zechce zaliczyć ich na ren alimentacyjnych które poszkodowanym wskutek śmierci najbliższych i tak się należą? Ja uważam, że zaliczy. Na zakończenie konferencji dziennikarz radia RMF cicho zapytał, czy do rządu wpłynęły już jakieś roszczenia. Dobry Boni jeszcze ciszej odpowiedział, że jeszcze nie. I uciekł.

Konferencje prasowe odbywają się szeptem jak podczas nabożeństwa. Szepczą pytający dziennikarze, szeptem odpowiada rząd. Ten ostatni żeby nie urazić stosunków, a ci pierwsi żeby nie urazić ostatnich.

Kalisz wyciągnął zwłoki partyjnych przyjaciół z trumien i zasłaniając się nimi żąda, żeby nikt nie mówił na SLD partia postkomunistyczna. Panie Kalisz, nie tylko postkomunistyczna, ale i uznając, że to kontynuacja SdRP, zakładana za moskiewskie pieniądze.

W 1966 r. partyjna lojalność nie pozwoliła Jaruzelskiemu wejść do kościoła, w którym na katafalku spoczywała jego matka. W 2010 r. ta sama lojalność zagnała go do kościoła.

Jest kwiecień i Michnik znów w Moskwie. Po kwietniu 1989 r. historia przyspieszyła. Teraz też przyspieszy, czy zwolni? Kto lubi niech popatrzy: Адам Михник. Польша, Россия, Европа". Выступление в "Билингве". Видеозапись.

Nie znam się na technice lotniczej, pilotażu więc nie stawiam hipotez. Dla potrzeb bezpieczeństwa państwa trafne wydaje mi się założenie jakie w takich przypadkach przyjmują zachodnie służby specjalne: Zasadą jest, że musimy zakładać, że czekiści są zawsze winni zbrodni aż oni nie udowodnią nam dobitnie czarno na białym, że tak nie jest”. Marek Jan Chodakiewicz W kręgu podejrzeń - "Tygodnik Solidarność" Nr 17 z 23 kwietnia 2010 r.

Powtarzam opinię z poprzedniego postu:
Gubernia, nie Państwo Polskie i gówno, nie wolne media


.