Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katyń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katyń. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 kwietnia 2011

Czy Katyń to ludobójstwo, albo Kuźniar kontra Kuźniar

Sprawa skandalicznych wypowiedzi profesora Kuźniara jest pretekstem do odkurzenia zapuszczonego bloga. Po prostu nie chce mi się pisać. Śledząc życie w sieci widzę jak blogerom i komentatorom puszczają, właściwie puściły wszelkie hamulce; kompletny amok. Wobec postępującej deizacji Jarosława Kaczyńskiego i apostolizacji PIS mało jest miejsca na dyskusję. Tłumaczenie bicia w amoku na oślep cepem stanem wojny, wcale mnie nie przekonuje.

Wracając do doradcy prezydenta Bul-Komorowskiego, prof. Romana Kuźniara. Dzisiaj kolejny raz odniósł się do kwestii mordu w Katyniu, ponownie stwierdzając, że w świetle konwencji z 1948 roku (Konwencja ONZ w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa - red.) Katyń nie jest uznawany za zbrodnię ludobójstwa.  Pierwsza wypowiedź tutaj.

Pisząc o Katyniu mam oczywiście na myśli wszystkie sowieckie zbrodnie wynikające z realizacji decyzji Biura Politycznego WKP(b) z dnia 5 marca. Zatem również egzekucje w Charkowie Miednoje oraz innych, także nieznanych do tej pory miejscach kaźni. Już poprzednia wypowiedź profesora-doradcy spotkała się z krytyką zwłaszcza ze strony marszałka Marka Jurka, oraz europosłów Pawła Kowala, Marka Migalskiego i Wojciechowskiego. Powody tej zostały jasno i czytelnie wyłożone. Odsyła zwłaszcza do pierwszego głosu w tej sprawie - wpisu Marka Jurka (Dezynwoltury narodowej – c.d.)oraz do artykułu pana marszałka i posła Kowala Niebezpieczna gra Katyniem.

Marek Jurek stwierdza: Prof. Kuźniar nie jest już akademickim uczonym, który może beztrosko publicznie rozważać rozmaite tezy i hipotezy. Podjął się pracy, która oznacza istotny udział we władzy Prezydenta Rzeczypospolitej. Jego wypowiedzi mają charakter publiczny. Trudno sobie wyobrazić podobną dezynwolturę w wypowiedziach oficjalnych doradców prezydenta Rosji czy kanclerza Niemiec. Wypowiedź prof. Kuźniara stanowi potwierdzenie redukcjonistycznych tez w polityce rosyjskiej. To określa jego praktyczną odpowiedzialność. Z kolei w Rzepie czytamy: Każde państwo ma zbiór stanowisk prawnych, które podtrzymuje niezależnie od okoliczności, a nawet niezależnie od trudności w ich natychmiastowej realizacji. Tymczasem Polska stoi przed ryzykiem, że na ołtarzu poprawy relacji jak domek z kart rozsypie się nasza państwowa doktryna w kwestii Katynia, będąca jednym z fundamentów niepodległości.

Trudno o trafniejsze argumenty świadczące o konieczności natychmiastowej dymisji pana Kuźniara. Trudno cokolwiek do tego co zostało już powiedziane dodać, ale chciałbym do żądania dymisji dodać argumenty natury historycznej oraz polityczno-prawnej. Nie wszyscy zdją sobie sprawę z tego, że będący jeńcami wojennymi oficerowie Wojska Polskiego nie stanowili nawet połowy zamordowanych wskutek ludobójczej decyzji. Na marginesie - Związek Sowiecki nie był stroną Konwencji genewskiej z 27 lipca 1929 r. o traktowaniu jeńców wojennych.

Decyzja formalne zapadała wskutek wniosku Berii, w którym wymienia dość precyzyjnie grupy Polaków które należy zlikwidować:

W obozach dla jeńców wojennych przetrzymywanych jest ogółem (nie licząc żołnierzy i kadry podoficerskiej) – 14.736 byłych oficerów, urzędników, obszarników, policjantów, żandarmów, dozorców więziennych, osadników i agentów wywiadu – według narodowości ponad 97% Polaków.
Wśród nich jest:
Generałów, pułkowników i podpułkowników – 295
Majorów i kapitanów – 2.080
Poruczników, podporuczników i chorążych – 6.049
Oficerów i młodszych dowódców policji, straży granicznej i żandarmerii – 1.030
Szeregowych policjantów, żandarmów, dozorców więziennych i agentów wywiadu – 5.138
Urzędników, obszarników, księży i osadników [wojskowych] – 144

Kolejna grupa to więźniowie:
W więzieniach zachodnich obwodów Ukrainy i Białorusi przetrzymywanych jest ogółem 18.632 aresztowanych (wśród nich 10.685 Polaków), w tej liczbie:
byłych oficerów – 1.207
byłych policjantów, agentów wywiadu i żandarmów – 5.141
Szpiegów i dywersantów – 347
Byłych obszarników, fabrykantów i urzędników – 465
Członków różnorakich k-r [kontrrewolucyjnych] i powstańczych organizacji i różnych k-r [kontrrewolucyjnych] elementów – 5345
Zbiegów – 6.127

Decyzja o rozstrzelaniu dotyczyła wszystkich osób przetrzymywanych w obozach dla jeńców wojennych, z których znaczą grupę stanowili funkcjonariusze nie będący członkami sił zbrojnych, lecz formacji porządkowych, oraz 11.000 z 18.632 aresztowanych.

Drugi argument jest innej natury. Uprawniony organ państwa polskiego już wypowiedział się co kwalifikacji prawnej katyńskiej zagłady. Na stronie IPN można przeczytać następujące oświadczenie:

Na podstawie art. 305 § 4 i 131 § 2 kodeksu postępowania karnego Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie zawiadamia, że w dniu 30 listopada 2004 r. wydane zostało postanowienie o wszczęciu śledztwa o sygnaturze S 38/04/Zk w sprawie dokonanych, w celu wyniszczenia części polskiej grupy narodowej, w okresie od 5 marca do bliższej nieustalonego dnia 1940 r. w Moskwie, Charkowie, Smoleńsku, Katyniu, Kalininie i innych miejscach na terytorium ZSRR, przez jego funkcjonariuszy państwowych idących na rękę władzy swego państwa, sprzymierzonego wówczas z III Rzeszą Niemiecką, masowych zabójstw przez rozstrzelanie, nie mniej niż 21 768 obywateli polskich – jeńców wojennych osadzonych w „specjalnych obozach” jenieckich NKWD w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie oraz osób cywilnych, aresztowanych i osadzonych w więzieniach na terenie okupowanych przez ZSRR Kresów Wschodnich Rzeczypospolitej Polskiej, będących następstwem realizacji zbrodniczej uchwały Biura Politycznego Komitetu Centralnego Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii (bolszewików) podjętej w Moskwie 5 marca 1940 r. i skutkiem pogwałcenia obowiązujących praw i zwyczajów wojennych, a w szczególności uregulowań IV Konwencji Haskiej z dnia 18 października 1907 r. dotyczącej praw i zwyczajów wojny lądowej oraz Konwencji Genewskiej z dnia 27 lipca 1929 r. dotyczącej traktowania jeńców wojennych, tj. o przest. z art. 118 § 1 k.k. z 1997 r. w zb. z art.123 § 1 pkt 3 i 4 k.k. z 1997 r. w zb. z art.1 pkt 1 Dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r. o wymiarze kary dla faszystowsko – hitlerowskich zbrodniarzy winnych zabójstw i znęcania się nad ludnością cywilną i jeńcami oraz dla zdrajców Narodu Polskiego w zw. z art. 11 § 2 k.k. z 1997 r. w zw. z art. 2 ust.1 i art. 3 Ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.

Gdy w 2009 r. przetoczyła się dyskusja o prawnej kwalifikacji zbrodni katyńskiej prokurator kilka gazet przedrukowało informację PAP zawierającą wypowiedzi prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie Małgorzaty Kuźniar-Ploty. W Gazecie Prawnej można przeczytać m.in.

W opinii prokuratora IPN, "fizyczna eliminacja tych osób miała zapobiec w przyszłości odrodzeniu, z wykorzystaniem ich potencjału intelektualnego, polskiej państwowości", co jej zdaniem, świadczy o tym, że decyzja o rozstrzelaniu polskich jeńców wojennych została podjęta "w zamiarze zniszczenia siły Narodu Polskiego, unicestwienia jego elit".


"Potwierdzeniem tej tezy jest staranna selekcja osób, które miano rozstrzelać spośród setek tysięcy innych Polaków znajdujących się w sowieckich więzieniach i obozach, dokonywana w oparciu o ich status społeczny, zawodowy i pełnione funkcje" - podaje Kuźniar-Plota. Zaznacza, że uprawnione jest zatem twierdzenie, że "zabójstwa, których następnie dopuścili się funkcjonariusze NKWD, motywowane były zamiarem wyniszczenia części polskiej grupy narodowej".
"Z tych też względów czyny te wyczerpywały znamiona zbrodni ludobójstwa, określonej w art. II Konwencji w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa" - dodaje prokurator IPN.
W świetle treści postanowienia IPN o wszczęciu śledztwa ws. katyńskiego mordu, zbrodnia ta "jest również zbrodnią wojenną" zgodną z art. 123 Kodeksu karnego, który dotyczy "przestępstw przeciwko pokojowi, ludzkości oraz przestępstw wojennych".

Znany karnista prof. Witold Kulesza również nie ma wątpliwości co do prawidłowości prawnej oceny zbrodni. Katyń to było ludobójstwo (Rzeczpospolita 13.04.2011). Stanowisko Rosji jest niezmienne - Katyń to pospolite przestępstwo.

Profesor Kuźniar podważając kwalifikację czynu przyjętą przez Komisję, może to czynić prywatnie, na własny rachunek, ale w żadnym wypadku jako doradca prezydenta Rzeczpospolitej. Czy pan Kuźniar trafi do nieba czy do piekła nie wiem. Do pracy w Pałacu prezydenckim z pewnością nie powinien się więcej udawać.


.

poniedziałek, 26 kwietnia 2010

Varia(ctwo)

Tupolew Tu-154M
numer seryjny: 90A-837
numer boczny: 101
jednostka wojskowa: 36 Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego
data produkcji: 29.06.1990
data dostawy: 12.07.1990
eksploatowany tylko w 36 splt
wycofany: 10.04.2010


Tupolew Tu-154M
numer seryjny: 90A-862
numer boczny 102
jednostka wojskowa: 36 Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego
data produkcji: 29.06.1990
data dostawy: 25.12.1990
odkupiony od PLL LOT gdzie latał jako SP-LCO
w remoncie
Informacje ze stron Militarypedia oraz Gdzie zaczyna się wojsko…

PLL LOT
Od 1986 przewoźnik kupił 14 maszyn typu TU-154M. Ostania została wycofana z użytku siedemnaście lat temu, w 1993 r.

Ogółem, wyprodukowano od 926 do 1 015 egzemplarzy TU-154 (w zależności od źródeł).

66 katastrof z udziałem TU-154:
19 lutego 1973, ?? marca 1973, 07 maja 1973, 10 lipca 1974, 30 września 1975, 01 czerwca 1976, ?? ??? 1976, 02 grudnia 1977, 23 marca 1978, 19 maja 1978, 01 marca 1980, 07 lipca 1980, 07 sierpnia 1980, 08 października 1980, 13 czerwca 1981, 21 października 1981, 16 listopada 1981, 11 października 1984, 23 grudnia 1984, 10 lipca 1985, 21 maja 1986, 18 stycznia 1988, 08 marca 1988, 24 września 1988, 13 stycznia 1989, 09 lutego 1989, 17 listopada 1990, 20 listopada 1990, 23 maja 1991, 14 września 1991, 05 czerwca 1992, ?? czerwca 1992, ?? czerwca 1992, 20 lipca 1992, 01 sierpnia 1992, 05 września 1992, 13 października 1992, 05 grudnia 1992, 09 stycznia 1993, 08 lutego 1993, 22 września 1993, 23 września 1993, 25 grudnia 1993, 03 stycznia 1994, 06 czerwca 1994, 30 listopada 1994, 21 stycznia 1995, 07 grudnia 1995, 29 sierpnia 1996, 13 września 1997, 15 grudnia 1997, 29 sierpnia 1998, 24 lutego 1999, 04 lipca 2000, 04 lipca 2001, 04 października 2001, 12 lutego 2002, 20 lutego 2002, 01 lipca 2002, 24 sierpnia 2004, 22 sierpnia 2006, 01 września 2006, 30 czerwca 2008, 15 lipca 2009, 24 stycznia 2010, 10 kwietnia 2010.
Zginęło w nich łącznie 2996 osób.
Dane ze strony ASN Aviation Safety Database

Tygodnik "Polityka" z 10 września 2007 r.

Z artykułu:
{...) flota ta istnieje tylko na papierze, ponieważ jeden z Tu-154M jest w tej chwili remontowany w zakładach na podmoskiewskim lotnisku Wnukowo i nie wiadomo, kiedy zostanie przywrócony do eksploatacji, a remont Jaka-40 rozpocznie się już wkrótce. Tak więc polskim VIP-om (do których zalicza się prezydenta, premiera oraz marszałków Sejmu i Senatu) pozostał do dyspozycji tylko jeden Tu-154M, co oznacza, że gdyby dwóch z nich chciało wybrać się wspólnie za granicę, rząd musiałby wypożyczyć dodatkowy samolot, ponieważ przepisy zabraniają wspólnych podróży najważniejszych osób w państwie na pokładzie tego samego statku powietrznego.
(...)
Wiadomo, że nowe samoloty trzeba kupić i to jak najprędzej, aby nie doszło do katastrofy. (...) 19 czerwca br. [2007] minister obrony narodowej Aleksander Szczygło poinformował rząd o sposobach pozyskania nowych samolotów do przewożenia najważniejszych osób w państwie. Na początek powołano Pełnomocnika MON ds. Leasingu i Zakupu Samolotów VIP, którym został podsekretarz stanu w MON Jacek Kotas.

Kontrolerzy lotu ze Smoleńska podobno sugerowali inne lotniska, w Moskwie lub Mińsku. W planie zabezpieczenia wizyty powinny być przygotowane zapasowe lotniska. To zadanie BORu. Jak rozumiem lotniska w Moskwie, Mińsku czy Witebsku zostały sprawdzone przez BOR w przededniu wizyty. Może to właśnie BOR, sprawdzając dzień wcześniej lotnisko, zajumał żarówki na Siewiernoje, może nie? W końcu sugerowanie Rosjanom, że na ich lotnisku może być coś nie tak, byłoby niezręcznością, a i nocny stróż mógłby psem poszczuć.

Szef BOR-u gen. szofer Marian Janicki twierdzi: nie mam sobie nic do zarzucenia. Albo nie ma honoru, albo katastrofa poszła zgodnie z planem.

Odbyły się wreszcie pierwsze konferencje prasowe. Prowadzone prawie szeptem. Dobry minister przyznał renty "specjalne". Ciekawe, czy jak dojdzie do procesów cywilnych pełnomocnik skarbu państwa nie zechce zaliczyć ich na ren alimentacyjnych które poszkodowanym wskutek śmierci najbliższych i tak się należą? Ja uważam, że zaliczy. Na zakończenie konferencji dziennikarz radia RMF cicho zapytał, czy do rządu wpłynęły już jakieś roszczenia. Dobry Boni jeszcze ciszej odpowiedział, że jeszcze nie. I uciekł.

Konferencje prasowe odbywają się szeptem jak podczas nabożeństwa. Szepczą pytający dziennikarze, szeptem odpowiada rząd. Ten ostatni żeby nie urazić stosunków, a ci pierwsi żeby nie urazić ostatnich.

Kalisz wyciągnął zwłoki partyjnych przyjaciół z trumien i zasłaniając się nimi żąda, żeby nikt nie mówił na SLD partia postkomunistyczna. Panie Kalisz, nie tylko postkomunistyczna, ale i uznając, że to kontynuacja SdRP, zakładana za moskiewskie pieniądze.

W 1966 r. partyjna lojalność nie pozwoliła Jaruzelskiemu wejść do kościoła, w którym na katafalku spoczywała jego matka. W 2010 r. ta sama lojalność zagnała go do kościoła.

Jest kwiecień i Michnik znów w Moskwie. Po kwietniu 1989 r. historia przyspieszyła. Teraz też przyspieszy, czy zwolni? Kto lubi niech popatrzy: Адам Михник. Польша, Россия, Европа". Выступление в "Билингве". Видеозапись.

Nie znam się na technice lotniczej, pilotażu więc nie stawiam hipotez. Dla potrzeb bezpieczeństwa państwa trafne wydaje mi się założenie jakie w takich przypadkach przyjmują zachodnie służby specjalne: Zasadą jest, że musimy zakładać, że czekiści są zawsze winni zbrodni aż oni nie udowodnią nam dobitnie czarno na białym, że tak nie jest”. Marek Jan Chodakiewicz W kręgu podejrzeń - "Tygodnik Solidarność" Nr 17 z 23 kwietnia 2010 r.

Powtarzam opinię z poprzedniego postu:
Gubernia, nie Państwo Polskie i gówno, nie wolne media


.

sobota, 17 kwietnia 2010

Lekcja katyńska odrobiona, czyli antyfona dziękczynna


Do prowadzenia „śledztwa” rząd polski i rząd hitlerowski wciągnęły Międzynarodowy Czerwony Krzyż, który — w warunkach reżimu terroru wraz z jego szubienicami i masowymi egzekucjami cywilnej ludności — zmuszony jest brać udział w tej komedii śledczej wyreżyserowanej przez Hitlera.

Zrozumiałe jest, że takie „śledztwo”, prowadzone w dodatku za plecami rządu radzieckiego, nie może wzbudzać zaufania uczciwych ludzi.

Fakt, iż wrogą kampanię wymierzoną przeciwko Związkowi Radzieckiemu rozpoczęto jednocześnie w prasie niemieckiej i polskiej w ramach tego samego planu, nie pozostawia wątpliwości co do tego, iż pomiędzy wrogiem sojuszników — Hitlerem — i rządem polskim istnieje kontakt i zmowa co do prowadzenia tej wrogiej kampanii.

W czasie gdy narody Związku Radzieckiego przelewając krew w ciężkiej walce z Niemcami hitlerowskimi, wytężając wszystkie siły w celu rozgromienia wroga narodów rosyjskiego i polskiego i innych miłujących pokój krajów demokratycznych — rząd polski, idąc na rękę tyranii Hitlera, zadaje Związkowi Radzieckiemu zdradziecki cios.

Rządowi Radzieckiemu wiadomo, że ta wroga kampania prowadzona jest przez rząd polski w tym celu, aby wykorzystując hitlerowski oszczerczy falsyfikat, wywrzeć nacisk na rząd radziecki i wymusić na nim ustępstwa terytorialne kosztem Radzieckiej Ukrainy, Białorusi i Litwy.

Wszystkie te okoliczności zmuszają rząd radziecki do stwierdzenia, że obecny rząd polski schodząc na drogę zmowy z rządem hitlerowskim, zerwał w rzeczywistości sojusznicze stosunki z ZSRR i zajął wrogie stanowisko wobec Związku Radzieckiego. Na tej podstawie rząd radziecki powziął decyzję przerwania stosunków z rządem polskim.

Blisko siedemdziesiąt lat później, gdy pułkownik KGB ogłosił powołanie speckomisji do wyjaśnienia przyczyn katastrofy i objął jej działania osobistym nadzorem, chór polskich oficjeli, mędrców i przedstawicieli massmediów odśpiewał dziękczynną antyfonę Bolszoje spasiba Wam błogodarnyj gospodin.

Moja antyfona na wyjście: Bolszoje spasiba polskim członkom Chóru Cerkiewnego przy Komisji Specjalnej do sprawy Wyjaśnienia Smoleńskiej Katastrofy im. akademika Nikołaja Burdenki.


Przypis
Oto co można znaleźć w smoleńskiej ziemi, jak się dobrze poszuka:
1) Na zwłokach nr 92: List w Warszawy, adresowany do Czerwonego Krzyża dla Centralnego Biura Jeńców Wojennych – Moskwa, ul. Kujbyszewa nr 12. List napisany po rosyjsku. W liście tym Zofia Zygoń prosi o podanie jej miejsca pobytu jej męża Tomasza Zygonia. List datowany 12.09.1940 r. Na kopercie widnieje niemiecki stempel pocztowy – „Warszawa, IX-40” i stempel – „Moskwa, Urząd Pocztowy nr 9, ekspedycja, 28 IX 1940 r.” oraz rezolucja czerwonym atramentem po rosyjsku: „ewid. ustalić obóz i skierować dla wręczenia. 15 IX 40 r.” (podpis nieczytelny). 2) Na zwłokach nr 4: Karta pocztowa polecona nr 0112 z Tarnopola ze stemplem pocztowym „Tarnopol 12 XI 40 r.” (Tekst napisany odręcznie i adres wyblakły). 3)  Na zwłokach nr 101: Kwit nr 10293 z 19 XII 1939, wydany przez obóz kozielski, na otrzymany od Lewandowskiego Edwarda Adamowicza złoty zegarek. Na odwrocie kwitu notatka z 14 marca 1941 r. o sprzedaży tego zegarka w magazynie „Juwelirtorgu”. 4) Na zwłokach nr 46: Kwit (numer nieczytelny) wydany 16 XII 1939 r. przez obóz starobielski na otrzymany od Araszkiewicza Włodzimierza Rudolfowicza złoty zegarek. Na odwrocie kwitu notatka z 25 marca 1941 r., że zegarek sprzedano w magazynie „Juwelirtorgu”. 5) Na zwłokach nr 71: Papierowy obrazek święty z wizerunkiem Chrystusa, znaleziony między 144 i 145 stroną modlitewnika katolickiego. Na odwrocie obrazka świętego napis, z którego czytelny jest podpis – „Jadwinia” i data „4 kwietnia 1941 r.” 6)  Na zwłokach nr 46: Kwit z dnia 6 kwietnia 1941 r., wydany przez obóz nr 1-ON, na otrzymane od Araszkiewicza pieniądze w sumie 225 rubli. 7)  Na tychże zwłokach nr 46: Kwit z dnia 5 maja 1941 r., wydany przez obóz nr 1-ON, na otrzymane od Araszkiewicza pieniądze w sumie 102 rubli. 8)  Na zwłokach nr 101: Kwit z dnia 18 maja 1941 r. wydany przez obóz nr 1-ON, na otrzymane od Lewandowskiego E. pieniądze w sumie 175 rubli. 9)  Na zwłokach nr 53: Nie wysłana kartka pocztowa, pisana po polsku, adresowana: Warszawa, Bagatela 15 m. 47. Irena Kuczyńska. Datowana 20 czerwca 1941 r. Nadawca: Stanisław Kuczyński."

czwartek, 8 kwietnia 2010

Każdy uczciwy Polak w... delegacji

Do dziś są pośród nas miliony uczestników i świadków naszej rewolucji.
Im nikt nie wmówi, że ją do Polski importowano.
Wojciech Jaruzelski 21 VII 1984 r. na posiedzeniu Sejmu PRL

Każdy uczciwy Polak
Nadredaktor popełnił słowo ojcowskie, to miłe. Prawie tak miłe jak zaproszenie premiera Tuska na uroczystość wmurowania kamienia węgielnego pod budowę cerkwi w Katyniu. Przy tej okazji i premierzy wygłosili przemówienie to też miłe. Wiem już, że w Katyniu polskich oficerów i Rosjan mordował stalinowski reżim, a 9 maja dowiem się, że wolność zawdzięczam rosyjskiej Armii Czerwonej. Nie wiem jeszcze kto dokonał agresji 17 września: Armia Czerwona, czy stalinowski reżim, ale z pewnością się dowiem.

Pan Adam Michnik odezwał się w te słowa:

Jakże ważną drogę przebył rosyjski polityk od słów o rozpadzie ZSRR jako największej katastrofie geopolitycznej XX wieku do słów na cmentarzu katyńskim o zbrodniach stalinizmu, kolektywizacji, represjach z lat 30. - o "katach totalitaryzmu, którzy zabijali ludzi, niszczyli ich niezależnie od ich pochodzenia, rasy, religii". Nie ma uczciwego człowieka w Rosji i w Polsce, który by nie wysłuchał słów szefów obu rządów z wzruszeniem i solidarnością.

Teraz wiem też, że jestem nieuczciwym Polakiem (jakoś nie wzruszyłem się przemówieniami) > Naprawdę uważam to za błahostkę, choć idącą w dobrym kierunku. Skoro Michnik jest uczciwy, na wszelki wypadek wolę być nieuczciwy.

piątek, 5 marca 2010

Dwie rocznice, dwie kultury, kilka wierszy

Początkowo chciałem notce nadać tytuł Dwie rocznice, dwie Polski, kilka wierszy.
Gdybym tak zrobił obraziłbym mój kraj. Polska jest jedna. To drugie coś nie wiem jak nazwać.


5 marca 1940 r.