Wieczorem, właściwie w nocy nie mogłem zasnąć. Czytanie zupełnie mi nie szło. Z nudów usiałem do kompa i nagrałem dzisiejsze orędzie Bronisława Komorowskiego.
.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bronisław Komorowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bronisław Komorowski. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 13 grudnia 2010
niedziela, 22 sierpnia 2010
Smutny Ossów i Białystok oraz takie tam
Po raz kolejny okazuje się, że blogger powinien mieć duszę sprintera. Jeszcze wczoraj dzisiejszy post napisany tak naprawdę kilka dni temu nosił tytuł Parulski w Sevres, smutny Ossów, radosny Białystok oraz inne varia(ctwa).
Parulski w trakcie wklejania i dopisywania rozlał się na cały post. Kwestia Białegostoku nie musiała się z tego powodu skurczyć a jednak. O varia(ctwach) na końcu.
Nie wiem czy ktoś zwrócił uwagę na treść komentarza do wiadomości o skandalu Ossowskim, na portalu poświęconym życiu Zielonki. Otóż jeden z komentatorów napisał m.in (pisownia oryginalna):
Co ma do tego Białystok. Otóż Białystok to wyjątkowe duże polskie miasto. Łaska wyzwolenia przez Armię Czerwoną dotknęła je trzykrotnie. Według kalendarium historycznego, jeszcze wczoraj Białystok był wesoły. Dziś radykalnie posmutniał. Niestety, 22 sierpnia ślepy nacjonalizm przegnał z pierwszej w XX wieku stolicy republiki polskiej, humanizm. Ten na szczęście zdążył dwa dni wcześniej zamordować kilkunastu białostoczan. Bohaterscy kaci z Krasnoj Armii pozostają do dziś nieznani, jednak ze stuprocentową pewnością można stwierdzić, że na pewno nie są to ci, których kości spoczywają w ossowskiej mogile. Mija 22 VIII jest smutno, but think positive. Za pasem wrzesień i kolejna okazja do wyzwoleńczego jubla. Czarna noc, która nastała 90 lat temu trwała aż do 22 września 1939 r. Właściwie świtać zaczęło już 15, gdy Wehrmacht, wierny sojusznik Armii Czerwonej wkroczył do Białegostoku.
Kolejny raz Armia Czerwona wyzwoliła Białystok 29 lipca 1944 r. od razu czyszcząc nacjonalistyczny żywioł. Szykując się do postu od strony graficznej, przejrzałem grafikę poświęconą cmentarzom żołnierzy Armii Czerwonej. Z okazji pierwszego święta świeczek, przypadającego na 9 dzień maja, Wyborcza zamieściła zdjęcie z tablicy zamontowanej w Białymstoku w 1984 r. Napis jest jasny i w głównej myśli nie odbiega od krajowych inskrypcji. Jednakże zawiera on pewną nieścisłość, a w zasadzie niekonsekwencję. O co chodzi można się jasno przekonać oglądając poczynione przeze mnie projekty poprawek, które czynią zadość pełnej prawdzie o "wyzwoleniu" 1944/45. Pierwsza wersja z uwagi na najmniejszą liczbę liter, które należy dokuć, jest budżetowa. Kolejne dwie są bardziej rozpasane finansowo.
Jak już wspomniałem w poprzednim poście, uroczystości z okazji wyzwolenia 17 września to doskonała okazja by Cześkowi Kiszczakowi wyprostować ścieżkę do sięgnięcia po upragniony i zasłużony tytuł Marszałka Polski. Wcale sobie nie kpię. Zastąpienie anachronicznej polityki historycznej Lecha Kaczyńskiego doktryną Pojednania Dupy z Batem będzie pełniejsze w swoim wyrazie, gdy Jaruzelski i Kiszczak dostaną marszałkowskie nominacje. Miłość do marszałków i marszałek obecnego prezydenta jest przecież powszechnie znana.
Wśród wariactw przewidziałem jeszcze m.in. wpis, który stroskany brakiem wolności w czasach kaczyzmu red. Szostkiewicz, był uprzejmy odrzucić prewencyjnie pod swoim blogowym wpisem, utyskującym nad barbarzyństwem ossowskich protestantów.
.
Parulski w trakcie wklejania i dopisywania rozlał się na cały post. Kwestia Białegostoku nie musiała się z tego powodu skurczyć a jednak. O varia(ctwach) na końcu.
Nie wiem czy ktoś zwrócił uwagę na treść komentarza do wiadomości o skandalu Ossowskim, na portalu poświęconym życiu Zielonki. Otóż jeden z komentatorów napisał m.in (pisownia oryginalna):
Uczesnicy protestu nie stanowili zorganizowanej grupy. Nie było zadnych bojówek PISu.Najbardziej nerwowo i chamsko zachowywał się p.Wyszyński z urzędu w Zielonce. P.Macierewicz był rano na mszy i po krótkiej wypowiedzi dla TVN wyjechał. Co do zbeszczeszczenia i zniszczenia pomnika, to są trzy czerwone gwiazdy narysowane kredką. Autorką ich jest prawdopodobnie dziewczynka , która była z rosjanami (ambasada ?) ok. godz. 13-14. Bardziej żenujące sąn błędy ortograficzne na tablicy.Ten kto pisze ,że mieszkańcy są zbulwersowani protestem, to widocznie rozmawia z ludżmi nie znającymi histori i kontekstu politycznego lub osobami starszymi , które pomodlą się nad każdym grobem.Pozwoliłem sobie powiększyć fragment pomnika z barbarzyńskimi znakami i same znaki.
Widok całej płyty (kliknąć dla powiększenia):
Gwiazdy (kliknąć dla powiększenia):
Co ma do tego Białystok. Otóż Białystok to wyjątkowe duże polskie miasto. Łaska wyzwolenia przez Armię Czerwoną dotknęła je trzykrotnie. Według kalendarium historycznego, jeszcze wczoraj Białystok był wesoły. Dziś radykalnie posmutniał. Niestety, 22 sierpnia ślepy nacjonalizm przegnał z pierwszej w XX wieku stolicy republiki polskiej, humanizm. Ten na szczęście zdążył dwa dni wcześniej zamordować kilkunastu białostoczan. Bohaterscy kaci z Krasnoj Armii pozostają do dziś nieznani, jednak ze stuprocentową pewnością można stwierdzić, że na pewno nie są to ci, których kości spoczywają w ossowskiej mogile. Mija 22 VIII jest smutno, but think positive. Za pasem wrzesień i kolejna okazja do wyzwoleńczego jubla. Czarna noc, która nastała 90 lat temu trwała aż do 22 września 1939 r. Właściwie świtać zaczęło już 15, gdy Wehrmacht, wierny sojusznik Armii Czerwonej wkroczył do Białegostoku.
Kolejny raz Armia Czerwona wyzwoliła Białystok 29 lipca 1944 r. od razu czyszcząc nacjonalistyczny żywioł. Szykując się do postu od strony graficznej, przejrzałem grafikę poświęconą cmentarzom żołnierzy Armii Czerwonej. Z okazji pierwszego święta świeczek, przypadającego na 9 dzień maja, Wyborcza zamieściła zdjęcie z tablicy zamontowanej w Białymstoku w 1984 r. Napis jest jasny i w głównej myśli nie odbiega od krajowych inskrypcji. Jednakże zawiera on pewną nieścisłość, a w zasadzie niekonsekwencję. O co chodzi można się jasno przekonać oglądając poczynione przeze mnie projekty poprawek, które czynią zadość pełnej prawdzie o "wyzwoleniu" 1944/45. Pierwsza wersja z uwagi na najmniejszą liczbę liter, które należy dokuć, jest budżetowa. Kolejne dwie są bardziej rozpasane finansowo.
Wersja oryginalna:
Po kolei, wersja budżetowa, wersja rozpasana 1, wersja rozpasana 2 (jeszcze pod dłutem):
Jak już wspomniałem w poprzednim poście, uroczystości z okazji wyzwolenia 17 września to doskonała okazja by Cześkowi Kiszczakowi wyprostować ścieżkę do sięgnięcia po upragniony i zasłużony tytuł Marszałka Polski. Wcale sobie nie kpię. Zastąpienie anachronicznej polityki historycznej Lecha Kaczyńskiego doktryną Pojednania Dupy z Batem będzie pełniejsze w swoim wyrazie, gdy Jaruzelski i Kiszczak dostaną marszałkowskie nominacje. Miłość do marszałków i marszałek obecnego prezydenta jest przecież powszechnie znana.
Wśród wariactw przewidziałem jeszcze m.in. wpis, który stroskany brakiem wolności w czasach kaczyzmu red. Szostkiewicz, był uprzejmy odrzucić prewencyjnie pod swoim blogowym wpisem, utyskującym nad barbarzyństwem ossowskich protestantów.
Pan się “myli”, jak zwykle. Premierem w Rosji jest pułkownik, który będąc prezydentem zwyczajowo wznosił toasty za czekistów i zwyczaj ten utrwalił. Już pominę fakt, że jest wnukiem leninowego kucharza i synem enkawudzistowskiego oficera. Bo to w pana środowisku akurat nobilitacja i wiza w paszporcie do świata oświeconych.Miało być jeszcze o radości z faktu, że premier Kaczyński odpocznie od mediów i jak mam nadzieję od szajki, która uważa, że umownie pisząc: dobrze leżący garnitur, wyprasowana koszula, niepoplamiony krawat i zapięty rozporek są w opozycji do prawdy. Miało być małe rozwinięcie, lecz po pierwsze się rozrosło bardziej niż Parulski, po drugie muszę się nad tym wszystkim trochę zastanowić i nie pisać pod wpływem emocji. Mogę mimowolnie obrazić znaczną część moich, i tak nielicznych, czytelników.
Tak się zastanawiam, czy w Niemczech jest do pomyślenia by w mediach królowało środowisko jednoznacznie kojarzone z byłymi działaczami NSDAP i dziećmi funkcjonariuszy Gestapo generałów Wehrmachtu i innymi naziolami z górnej politycznej i artystycznej półki.
Zawiadomienie ambasady uklepana szpadlem ziemia ew. deskowy szalunek to wszystko co dla azjatyckiej kultury można zrobić. Żadne wyrzucanie pieniędzy podatnika na projekty artystów i szlachetne materiały na pomniki nagrobne dla tych, którzy wymordowali rannych i personel szpitala wojskowego w Płocku. Żeński personel wcześniej zgwałcili.
I truchło Marchlewskiego wysłać do Moskwy.
.
Etykiety:
Białystok,
Bronisław Komorowski,
pomnik w Ossowie
czwartek, 12 sierpnia 2010
Polska już była, teraz Zgoda
14 sierpnia rozpocznie się uroczysta internacjonalizacja lajtmotywu prezydenta BMK Zgoda buduje. Zgoda internacjonalistyczna jest szlachetniejszą formą zgody narodowej, by nie napisać nacjonalistycznej.
Pan prezydent BMK odsłoni przygotowywany cichcem od dwóch lat, pomnik pamięci żołnierzy niezwyciężonej Armii Czerwonej, którzy walcząc o najszczytniejsze ideały internacjonalistycznego humanizmu, zginęli w Bitwie Warszawskiej 1920 r.
Ponieważ lepsze jest wrogiem dobrego, kilka dni temu na portalu wPolityce zastanawiałem, czy jednak nie można napisu Żołnierzom Armii Czerwonej poległym w bitwie pod Ossowem ulepszyć tak, bym i ja mógł tam zapalić świeczkę. Dokonałem pewnych ulepszeń i wyszła mi taka inskrypcja:
Kiedy wzruszyłem się na wieść o odsłonięciu i poświęceniu, w gdyńskim kościele, tablicy pamięci załogi okrętu Kriegsmarine „Gustloff” i ewakuowanych na jego pokładzie tysiącu marynarzy Kriegsmarine, 400 dziewcząt z korpusu pomocniczego Kriegsmarine, których nie zabiły wcześniej bezlitosne alianckie torpedy i bomby, uciekającej hitlerowskiej administracji, działaczy NSDAP, członków Selbstschutzu, funkcjonariuszy Policji, Gestapo oraz członków ich rodzin, utopionych w lodowatych wodach Bałtyku, nie przypuszczałem, że już niedługo moje serce znów mocniej zabije.
---
* jeszcze się waham.
.
Pan prezydent BMK odsłoni przygotowywany cichcem od dwóch lat, pomnik pamięci żołnierzy niezwyciężonej Armii Czerwonej, którzy walcząc o najszczytniejsze ideały internacjonalistycznego humanizmu, zginęli w Bitwie Warszawskiej 1920 r.
Ponieważ lepsze jest wrogiem dobrego, kilka dni temu na portalu wPolityce zastanawiałem, czy jednak nie można napisu Żołnierzom Armii Czerwonej poległym w bitwie pod Ossowem ulepszyć tak, bym i ja mógł tam zapalić świeczkę. Dokonałem pewnych ulepszeń i wyszła mi taka inskrypcja:
Żołnierzom Armii Czerwonej
poległym w bitwie pod Ossowem
- wdzięczny Naród Polski.
Żyjących nie zapraszamy, lecz jeśli już...
to zapewniamy -
miejsca w polskiej ziemi dla Was
nigdy nie zabraknie*/skolko ugodno*.
Kiedy wzruszyłem się na wieść o odsłonięciu i poświęceniu, w gdyńskim kościele, tablicy pamięci załogi okrętu Kriegsmarine „Gustloff” i ewakuowanych na jego pokładzie tysiącu marynarzy Kriegsmarine, 400 dziewcząt z korpusu pomocniczego Kriegsmarine, których nie zabiły wcześniej bezlitosne alianckie torpedy i bomby, uciekającej hitlerowskiej administracji, działaczy NSDAP, członków Selbstschutzu, funkcjonariuszy Policji, Gestapo oraz członków ich rodzin, utopionych w lodowatych wodach Bałtyku, nie przypuszczałem, że już niedługo moje serce znów mocniej zabije.
---
* jeszcze się waham.
.
poniedziałek, 21 czerwca 2010
Wajdale. Odcinek 2 - Smród. Uff!
Nie rano, lecz, po południu, ale udało się. Wajdale - odcinek 2 wreszcie w sieci.
Jeszcze raz przepraszam za falstart.
.
Jeszcze raz przepraszam za falstart.
.
Etykiety:
Andrzej Wajda,
Bronisław Komorowski,
wajdale,
wybory 2010
sobota, 12 czerwca 2010
Z teorii związku przyczynowo-skutkowego
POwalających odkryć w dziedzinie teorii związku przyczynowo skutkowego dokonał portal edukacyjny strony, na widok której Orły zawracają.
Po pierwsze primo - opozycyjna działalność Bronisława Marii hrabiego skutkowała koniecznością napisania pracy magisterskiej w terminie! Z tego wynika drugie primo. Mianowicie Bronisław Maria hrabia herbu Critical Error MUSIAŁ pracę napisać w 11 dni.
Normalny koszmar!
Plastyka w Czeciej RP
Komisja sejmowa Przyjazne Państwo rozstrzygnęła konkurs na plakat propagujący jej zadania. Zwyciężyła POniższa praca:
Następny plakat POchodzi z wystawy zorganizowanej przez Towarzystwo Przyjaciół Dzieci Członków KPP.
.
niedziela, 30 maja 2010
Notka zastępcza czyli "Wajdale". Odcinek 1 - Szalik.
Było o czym pisać. Po pierwszej części wywiadu Jarosława Kaczyńskiego napisałem ? Po drugiej ? Przy trzeciej ? Po wywiadzie dla Rzepy ? Gdy przeczytałem komentarz Pawła Poncyliusza o tym, że sytuacja się zmieniła, aż wyjrzałem przez okno. Zacząłem sobie czytać, ostatnie numery Arcanów. Polecam.
O! Za Igora On the Other Hand Janke decyzję podjęła kobieta. To trochę obciach, że baba zrzuca z trzepaka. Jak się siedzi tyle lat na siedzieć trzepaku można sobie odgnieść co nieco. Choć, on the other hand, trzaska koszula, tu z Czerskiej kula, po Wanat blizna.
Obraz rozkładającego się suwerenności państwa jest na tyle nieestetyczny, że trudno opisać go słowami. Trzeba mieć stalowe nerwy, żeby nie bluznąć. Odechciało mi się pisać.
Z musu zacząłem bawić się zdjęciami. Tak naprawdę nie lubię fotografii cyfrowej. Kłamie, bez przerwy oszukuje. Musiałem zacząć uczyć pracować z warstwami (kiepsko mi idzie). Produktem ubocznym jest poniższy filmik. Jeżeli kogoś interesuje zapraszam.
Jaki stary taki głupi. Piszę, rzecz jasna, pro domo sua.
.
O! Za Igora On the Other Hand Janke decyzję podjęła kobieta. To trochę obciach, że baba zrzuca z trzepaka. Jak się siedzi tyle lat na siedzieć trzepaku można sobie odgnieść co nieco. Choć, on the other hand, trzaska koszula, tu z Czerskiej kula, po Wanat blizna.
Obraz rozkładającego się suwerenności państwa jest na tyle nieestetyczny, że trudno opisać go słowami. Trzeba mieć stalowe nerwy, żeby nie bluznąć. Odechciało mi się pisać.
Z musu zacząłem bawić się zdjęciami. Tak naprawdę nie lubię fotografii cyfrowej. Kłamie, bez przerwy oszukuje. Musiałem zacząć uczyć pracować z warstwami (kiepsko mi idzie). Produktem ubocznym jest poniższy filmik. Jeżeli kogoś interesuje zapraszam.
Jaki stary taki głupi. Piszę, rzecz jasna, pro domo sua.
.
Etykiety:
Bronisław Komorowski,
Krzysztof Materna,
szalik,
wajdale,
WSI
Subskrybuj:
Posty (Atom)