Sądzę, że warto przypomnieć.
7 czerwca 2009 r. odbyły się wybory do Europarlamentu. Trzy tygodnie wcześniej Platforma Oszustów odniosła spektakularne sukcesy.
Jak żałosny był koniec akcji z Bardzo POważnym Inwestorem Kataru chyba pamiętamy.
.
Wiele rzeczowych i szczerych (przynajmniej z mojej strony) rozmów przeprowadziłem z Władysławem Bartoszewskim znanym i cenionym w kraju i na świecie literatem. Bartoszewski był dla nas legendą: współzałożyciel "Żegoty", bardzo zasłużony dla sprawy ratowania Żydów, członek Komendy Głównej AK cieszył się ogromnym autorytetem. Nic więc dziwnego, że osobiście poleciłem zwolnić go z internowania bez żadnych warunków. Nasze rozmowy dotyczyły głownie (ale nie wyłącznie) stanu wojennego, jego przyczyn i skutków. Pojawiały się w nich także kwestie związane z funkcjonowaniem ZLP. Niestety, kontakt urwał się. Bartoszewski poprosił mnie o pomoc w otrzymaniu paszportu i wraz z żoną wyjechał. W liście - nadanym 21 czerwca 1983 roku w Berlinie Zachodnim dziękował mi za decyzję o wydaniu paszportów i rozszerzeniu ich ważności na wszystkie kraje świata. Mogli także w każdej chwili przekroczyć granice PRL. Niezwykle wysoko cenię sobie kilka długich spotkań z Andrzejem Szczypiorskim.
My zuchy z WSI,
My chwaty z WSW,
Za głód, za krew,
za lata łez
Wpieriod kak GRU!
Szkło Kontaktowe włóż,
Wsłuchaj się w TokFM.
Zatkniemy wnet,
Stokrotki kwiat
Na gruzach IPN.
Naprzód lodziarnio, marsz!
Znów będzie pełny trzos,
Nie straszna nam
Porażka gdyż,
Z nami lemingów głos.
Więc na Belweder marsz,
Dorżnąć watahę czas.
Wzorem nam jest
Bronisław wódz,
On poprowadzi nas.
Ten 50-letni cieśla szuka poległych w bitwie pod Kremionkami od kilku dekad. (...) Pod Moskwą ginęły całe dywizje.
(...)
W wielu miejscach polegli zostali tam, gdzie zginęli. - Zgnili na ziemi, do dziś wszędzie pod ściółką można znaleźć ludzkie szczątki - mówi Skworcow. - Kiedy jeszcze jako chłopak chodziłem do lasu, żal mi się zrobiło tych żołnierzy. Nam przecież powtarzali w szkole hasło "Niczego i nikogo nie zapomnimy ". A oni tak, na ziemi, bez mogił. Pierwszego człowieka pochowałem, kiedy jeszcze nie miałem dziesięciu lat.
(...)
- To wstyd i hańba - przyznaje historyk Jurij Afanasjew. - Ale to nie tylko wynik niedbałości czy lekceważenia jednostki ludzkiej. Stalin celowo pozostawił niepochowane setki tysięcy poległych pod Moskwą, Nowgorodem Wielkim, Sankt Petersburgiem czy Smoleńskiem. Starał się ukryć prawdziwą cenę, jaką zapłacił nasz naród za to zwycięstwo.
(...)
Pamiat przez 17 lat odnalazła i pochowała 4 tys. żołnierzy Armii Czerwonej. Ale w okolicy Kremionek w grudniu 1941 r. zginęło 10 tys. Rosjan, trzeba więc jeszcze odszukać szczątki 6 tys. żołnierzy - całą dywizję.
(...)
Minister obrony Rosji Siergiej Iwanow w wywiadzie dla "Rossijskiej Gaziety" przyznał, że do dziś nie pochowano "nieco mniej niż 4 mln" żołnierzy Armii Czerwonej zabitych w czasie Wielkiej Wojny Ojczyźnianej.(...)
| Gdy narod warszawski sie porwal do boju, Gdy z bronia powstali cywile - Gdzie ty byles wtedy, sowiecki gieroju? Za Wisla, opodal, o mile. O, czesc wam, radzieccy kamraci! O, czesc, towarzysze przytomni! Za pomoc w Powstaniu niech Bog wam zaplaci A Polska wam jej nie zapomni. Gdy ponad Warszawa swiecily sie luny Powstanczej, szalenczej batalii, Za Wisla czekali soldaci komuny, Az ogien sie do cna wypali. |
Miedwiediew przyjechał, nie licząc się z ryzykiem. Putin był w Katyniu i Smoleńsku. Patrzyłem na to z zapartym tchem. Właściwie się poderwałem i wziąłem okulary, żeby przyjrzeć się, jak wyglądają ich twarze. Jestem aktorem, więc momentalnie wychwytuję czyjeś kłamstwo i zapewniam panią, że Putin nie grał, chociaż wyćwiczony kagiebista umie wszystkie uczucia doskonale zagrać albo trzymać je na wodzy, jeśli trzeba. To przecież trenują w tych świetnych szkołach dyplomacji. Widziałem go z bliska i słyszałem drżenie w jego głosie, gdy mówił do Tuska jeszcze w Katyniu, a już w Smoleńsku nie udawał niczego. To był szok, również dla wspaniale wyćwiczonego pułkownika KGB i wybitnego polityka.Niech się tylko o tym dowie CIA, Mossad czy chiński wywiad. Pacjent ma portfel zleceń do końca świata albo jego. Powinien tylko swój wzrok i mózg przetwarzający impulsy dochodzące z oczu ubezpieczyć na kwotę będącą co sumą budżetową Chin i USA. Będzie miał siłę wrogów. Wszystkie Ośrodki Badań i Analiz nie tylko Rosji czy wschodnich ale zachodnich, północnych i południowych mogą się pakować a analitycy na bruczek. Wariograf z ludzkim DNA, który z racji wykonywanego zawodu potrafi zagrać bezdomnego z Londynu, barrakudę i matkę Teresę może uczestniczyć praktycznie w każdych negocjacjach politycznych. Jeżeli przyjąć, że umiejętności obejmują skanowanie pokerowych twarzy biznesmenów, oczami duszy mojej widzę, widzę... największy Skarb Narodowy i Prawdę Objawioną.
Więcej się nie odezwał.Jestem rzymskim katolikiem narodowości polskiej. Więcej nic nie mam panom do powiedzenia.
Dla człowieka stojącego nad grobem jak ja, byłoby śmiesznym i patologicznym zjawiskiem odwoływać cokolwiek ze swego życia.
{...) flota ta istnieje tylko na papierze, ponieważ jeden z Tu-154M jest w tej chwili remontowany w zakładach na podmoskiewskim lotnisku Wnukowo i nie wiadomo, kiedy zostanie przywrócony do eksploatacji, a remont Jaka-40 rozpocznie się już wkrótce. Tak więc polskim VIP-om (do których zalicza się prezydenta, premiera oraz marszałków Sejmu i Senatu) pozostał do dyspozycji tylko jeden Tu-154M, co oznacza, że gdyby dwóch z nich chciało wybrać się wspólnie za granicę, rząd musiałby wypożyczyć dodatkowy samolot, ponieważ przepisy zabraniają wspólnych podróży najważniejszych osób w państwie na pokładzie tego samego statku powietrznego.
(...)
Wiadomo, że nowe samoloty trzeba kupić i to jak najprędzej, aby nie doszło do katastrofy. (...) 19 czerwca br. [2007] minister obrony narodowej Aleksander Szczygło poinformował rząd o sposobach pozyskania nowych samolotów do przewożenia najważniejszych osób w państwie. Na początek powołano Pełnomocnika MON ds. Leasingu i Zakupu Samolotów VIP, którym został podsekretarz stanu w MON Jacek Kotas.