Po tym co przeczytałem u kumpli Skalskiego z portalu Studio Opinii doszedłem do wniosku, że jest to tekst wyważony, bez żadnych dodatkowych przymiotników. Gdybym się miał upierać przy podłości do na skali brakłoby miejsca dla tego co przeczytacie poniżej:
Jarosław Kaczyński moim zdaniem stara się urzeczywistnić „teorię wodzostwa w państwie totalitarnym”. Konstytucja nie jest prawem nadrzędnym; prawem jest decyzja Wodza. Dyktator może wprowadzić stan wyjątkowy zawieszając wszystkie ustawy i swobody demokratyczne. Kto jest temu przeciwny – to wróg, którego trzeba zniszczyć, unicestwić.Autorem powyżej analizy, której tłem jest pochówek prezydenta na Wawelu, jest Aleksander Jan Wieczorkowski. To nie jego pierwszy wyczyn. Poświęciłem mu kiedyś fragment notki.
Stefan Bratkowski (pogratulować SDP honorowego prezesa, specjalne gratulacje dla red. Kłopotowskiego) dopatrzył się w działaniach Jarosława Kaczyńskiego inspiracji doktryną „decyzjonizmu Wodza” ideologa nazizmu Carla Schmitta. Podzielałem ową opinię. Doszedłem jednak do wniosku, że ktoś musiał podsunąć Prezesowi PiS nazistowską doktrynę, nie powołując się na jej autora. Sam Jarosław Kaczyński nie mógł przecież przeczytać jakiegokolwiek obcojęzycznego tekstu a poglądy swoje przedstawiał Schmitt m.in. w broszurze Der Führer schützt das Recht (Wódz chroni prawa) – po niemiecku i nie był tłumaczony.
Oto zespół redakcyjny Studia Opinii:
- Roma Przybyłowska-Bratkowska
- Stefan Bratkowski
- Grzegorz Gauden
- Azrael Kubacki
- Andrzej Lubowski
- Mirosław Malcharek
- Wojciech Mazowiecki
- Bogdan Miś
- Jacek Pałasiński
- Sławomir Popowski
- Jacek Rakowiecki
- Ernest Skalski
- Ryszard Turski
- Aleksander Jerzy Wieczorkowski
- Paweł Wimmer.
PS. dłuższe, w sprawie demencji inteligenta pracującejgo z dużego miasta.
Skalski, nawiązując do wiersza Marcina Wolskiego i pochylając się z troską nad oszołomstwem pisze: Wolski świetnie wie, że Narutowicz został zamordowany w rezultacie endeckiej nagonki, a Kaczyńskiego nikt nie zamierzał zabijać i nie zabił.
Wypada sklerotykowi przypomnieć, choćby słynne tytuły artykułów z endeckiej prasy "Zapora" i "Zawada". Nawet gen, Haller przemawiając w uniesieniu z balkonu nie groził śmiercią Narutowiczowi, zapowiadał tylko że w razie czego nie zabraknie broni.
Kto nawoływał - dosłownie i wprost - do wyeliminowania Kaczyńskich z polityki, kto życzył Polsce jak najgorzej, kto zapowiadał nieposłuszeństwo obywatelskie i kto rozumiał terrorystów do tego stopnia że zastanawiał się czy nie podłożyć pod to wszystko bomby, nie będę przypominał choć objawy sklerozy są bardzo widoczne. Warto ruszyć organem z uwiądzie.
PS. krótkie, tym razem.
Redaktorku, wic - Będzie wojna ? - Nie. Ale będzie taka walka o pokój, że kamień na kamieniu nie pozostanie to nie przysłowiowe radio Erewań, tylko żydowski dowcip przytoczony przez Włodzimierza Bukowskiego w książce Pacyfiści kontra pokój.