Treścią postu miały być uwagi na marginesie ostatnich wypowiedzi obrońców III RP dokonujących paraleli pomiędzy, ogólnie mówiąc, obozem IV RP, a czasami stalinowskimi czy nawet III Rzeszą przed wybuchem II Wojny Światowej.
Jak już wspominałem w poście Licytacja, czyli pałkarze i łagiernicy red Żakowski był niedawno napisał: Okrucieństwa nowoczesnych społeczeństw - od gilotyny po gułag, islamski terroryzm i pisowską lustrację - były ubocznym produktem wielkich emancypacji. Z kolei na antenie radia TokFM Wojciech Mazowiecki powiedział, że członkowie komisji hazardowej pani Kempa i pan Wassermann przesłuchiwali Chlebowskiego stosując ubeckie metody. Inny genialny publicysta poszedł dalej i napisał ni mniej, ni więcej:
Jeśli brakuje nam wyobraźni, jak wyglądałby odwet PiS-u, czyli Jarosława Kaczyńskiego, to mały przedsmak poczuliśmy we wtorkowej konferencji prasowej pałającego chęcią zemsty Mariusza Kamińskiego, który już zapowiedział swój powrót. Można zasadnie mniemać, że były szef CBA jest łagodną owieczką w porównaniu ze swym Capo di tutti capi. Po obecnych strukturach rządowych, sądowniczych a w końcu samorządowych kamień na kamieniu by nie pozostał. Na gruzach państwa demokratycznego powstałby wszechwładny aparat przemocy. Funkcjonariuszom kilkunastu jawnych i tajnych służb specjalnych wszystko byłoby wolno na mocy specprawa.
Strach zapanuje od Bugu do Odry, od Tatr do Bałtyku. Jedyna dopuszczalna postawa poddanych, to całkowita akceptacja wszystkiego, co zadekretuje Zbawca Narodu.
Jeżeli wyobraźnia nas zawiedzie, to sięgnijmy do historycznych relacji dotyczących pierwszych lat III Rzeszy oraz terroru stalinowskiego sprzed 1939 roku. Z tą różnicą, że śmierć fizyczną "wrogów narodu" zastąpiłaby śmierć cywilna - spécalité de la Maison IPN-u. W dzisiejszych cywilizowanych czasach działa to równie skutecznie, jak ongiś kula w łeb. Moskiewskich procesów politycznych nie trzeba będzie zasadniczo modyfikować; Zbigniew Ziobro dorównuje prokuratorowi Andriejowi Januariewiczowi Wyszyńskiemu w popisywaniu się przed publicznością językiem prawniczym (Aleksander Jerzy Wieczorkowski PiS, czyli skorpion rozwścieczony).